Dagmara Mieszkis-Święcikowska - lekarz weterynarii /behawiorysta

Świat zwierząt fascynował mnie od zawsze . Już jako dziecko interesowałam się tym, co zwierzęta robią, co myślą, dlaczego zachowują się w określony sposób. Czytałam więc książki, opracowania, oglądałam filmy na temat zwierząt i ich zachowań. Obserwowałam wszystkie zwierzęta, zarówno te żyjące w moim domowym zaciszu, jak i te żyjące na wolności . Jednak cały czas odczuwałam pewien niedosyt, zwłaszcza, że nie potrafiłam znaleźć odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie zagadnienia. Moje poszukiwania trwały więc dalej….

To zainteresowanie światem zwierząt doprowadziło mnie z Kujaw ( Włocławka- mojego rodzinnego miasta) wprost na Warmię do Olsztyna, gdzie podjęłam studia na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej. Tam przez sześć lat zdobywałam niezbędną wiedzę na temat zwierząt domowych i gospodarskich. Nie ukrywam, że nie było łatwo. Zdarzały się lepsze i gorsze momenty. Jednak udało się. Po sześciu ciężkich latach nauki przyszła długo wyczekiwana nagroda- ukończenie studiów i uzyskanie tytułu lekarza weterynarii.

Zaraz po studiach rozpoczęłam swój zawodowy etap życia, ściśle związany ze zwierzętami, który nieprzerwanie trwa do dziś. Moją specjalnością jest  behawioryzm. Każdego dnia staram się pomagać właścicielom zwierząt rozwiązywać , przezwyciężać problemy zachowawczo- wychowawcze występujące u ich czworonogów. I choć trudno w to uwierzyć, to powyższe problemy spotyka się już u co trzeciego psa i u co czwartego kota. To właśnie psy i koty są moimi najczęstszymi pacjentami. Problemy zachowawczo- wychowawcze, w takim samym stopniu spotykane są u zwierząt rasowych i nierasowych. Poza psami i kotami zdarza mi się konsultować inne gatunki zwierząt: króliki, chomiki, świnki morskie, a nawet jeże pigmejskie. Tak, tak te małe czworonogi też potrafią dać się we znaki swoim opiekunom.

W kręgu moich zainteresowań zawodowych znajduje się również dietetyka weterynaryjna i rehabilitacja zwierząt domowych.


Codzienna praca ze zwierzętami i ich właścicielami daje mi mnóstwo radości. Bardzo cieszą mnie i oczywiście motywują do dalszego działania sukcesy, nawet te najmniejsze, odnoszone przez moich pacjentów i ich opiekunów w trakcie trwania terapii behawioralnej. Przyjemnie jest patrzeć na odbudowywanie się naderwanej więzi pomiędzy czworonogiem a właścicielem, na normowanie się sytuacji związanej ze zdiagnozowanym problemem natury behawioralnej, zwłaszcza jeśli ma się swój wkład w cały ten proces . Wiem , że wybrałam właściwą drogę zawodową , że jestem na właściwym miejscu, że jestem potrzebna zarówno czworonogom, jak i ich właścicielom. To naprawdę wspaniałe uczucie.

Zapraszam więc do współpracy !!!
Konsultuję przypadki na terenie województwa kujawsko- pomorskiego !!!

Współpracuję